Wojskowy dron Vitus

W naszej jednostce, bezzałogowe pojazdy latające nie były żadną nowością. Od dłuższego czasu operowaliśmy trzema takimi maszynami, i sprawdzały się one świetnie. Jednak gdy wybrano nas do testów cywilnych dronów obserwacyjnych, które również miały zostać wprowadzone na inwentarz, mieliśmy mieszane uczucia.

Zaawansowany dron obserwacyjny Vitus

vitus starlightWiększość kolegów uważała cywilne drony za zabawki, mające może zaawansowane funkcje, aczkolwiek nie przydające się w polu. Bardzo szybko zmieniliśmy jednak zdanie, gdy otrzymaliśmy pierwszą partię maszyn. Były to drony Vitus Starlight od firmy Walkera, które były zdecydowanie odmienne od większości modeli, z którymi spotkaliśmy się do tej pory. Przede wszystkim, był o wiele bardziej wytrzymały i odporny na uszkodzenia niż większość tego typu urządzeń, pracował bardzo cicho, i posiadał bardzo dobrą charakterystykę lotu. Jednak najbardziej rzuciła nam się w oczy kamera, fabrycznie wyposażona w tryb nocny oraz lampę podczerwieni, dzięki czemu bez trudu można nim było prowadzić obserwację o każdej porze dnia i nocy. Bateria wystarczała na około dwadzieścia minut ciągłego lotu z włączoną kamerą, co było całkiem niezłym wynikiem. Już pierwsze testy polowe pokazały, iż dron ten będzie świetnym dodatkiem do naszego arsenału, z racji niewielkiej wagi, dużego zasięgu, a także owej wspomnianej kamery, która czyniła z owego drona idealne narzędzie do obserwacji na niedużych dystansach.

Co prawda był on dość skomplikowany, a do jego pilotowania potrzebny był profesjonalny kurs pilotowania urządzeń uav, aczkolwiek szkolenia były wymagane do obsługi niemal każdego profesjonalnego pojazdu. Sprzęt ten okazał się bardzo odporny, i jednocześnie bardzo prosty w obsłudze, pozwalając nawet osobom nieobeznanym pilotować go bez dużych kłopotów.